Strona www.kresy.pl wykorzystuje pliki cookies (po polsku ciasteczka)

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Dowiedz sie więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy. Polityka cookie.

Wesprzyj portal:
Michał Sanczenko, rekonstruktor jazdy tatarskiej.

Kartka z kalendarza: 12 marca 1656 roku – triumf polskich łuczników konnych

Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Niedziela, 12 marca 2017 o godz. 10:10:03

 

Stało się to 12 marca i przyprawiło Szwedów w obozie o takie przerażenie, że przez cały dzień nikt się nie znalazł, kto by się odważył wyprawić na zwiady za rzekę.



Opodatkuj się!
W grudniu otrzymaliśmy od Was 3 272,00 zł. Serdecznie dziękujemy za wsparcie!.

     Tego dnia łucznicy konni (tak zwana jazda tatarska, wołoska i kozacka) Stefana Czarnieckiego, pod Jarosławiem rozbili kilkuset rajtarów szwedzkich[1], po czym zaatakowali i zdobyli szwedzki tabor, kładąc trupem 50 – 60 żołnierzy „nie licząc taborowej czeladzi”. Zrobili to niemal pod bokiem króla Karola X Gustawa, na dodatek rabując jego zastawę stołową. Jak pisał ówczesny husarz, a późniejszy dziejopis, Wespazjan Kochowski:

 

„Stało się to 12 marca i przyprawiło Szwedów w obozie o takie przerażenie, że przez cały dzień nikt się nie znalazł, kto by się odważył wyprawić na zwiady za rzekę.”[2]

 

     Opracowujący to starcie Andrzej Borcz podkreśla ówczesny respekt Szwedów przed taktyką tatarską, którą Polacy zastosowali w tym starciu[3]. Niespodziewany atak z wielu stron (z wykorzystaniem łuków, które większą szybkostrzelnością i zasięgiem dominowały nad pistoletami) oraz szybki odskok w razie porażki, były kanonami tatarskiej sztuki walki. Tej sztuki, którą Polacy w trakcie wojny zaadoptowali do swoich potrzeb, a która znana jest dzisiaj pod nazwą wojny szarpanej.

     Szwedzi mieli jeszcze jeden powód by obawiać się tatarskich wojowników – złe traktowanie w razie dostania się do ich niewoli. Dlatego pod Jarosławiem Polacy upozorowali atak ordyńców, wysyłając przodem 4 chorągwie polskich Tatarów, każąc pozostałym wznosić tatarski okrzyk bojowy „Hałła”.

Radosław Sikora

__________________
Przypisy:

1 Szwedzki historyk Samuel Pufendorf, zaniżył liczbę pokonanych do 250. Polski zaś, Wespazjan Kochowski, zawyżył do 1000.

2 Wespazjan Kochowski, Lata Potopu 1655-1657. Opr. Leszek Kukulski. Warszawa 1966. s. 149.

3 Andrzej Borcz, Działania wojenne na terenie ziemi przemyskiej i sanockiej w latach „Potopu” 1655-1657. Przemyśl 1999. s. 66, przyp. 275.



  • Poleć
  • Lubię to!
  • Zgłoś nadużycie
  • Skomentuj
poczekaj cierpliwie...
Dotychczas opublikował:
Artykuły: 21910
Filmy: 103
Dźwięki: 111
Galeria: 791
Odnośniki: 8
Mapy: 3
Dokumenty: 672

Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog
Ecoeconomy blog

Wesprzyj portal:



Rejestracja

Do logowania
Użytkownik (*):
E-mail (*):
Hasło (*):
Ponownie (*):
 
O sobie
Rok urodzenia:
Miejsce zamieszkania:
Telefon:
O sobie:
Moje komunikatory
Gadu-Gadu:
GoogleTalk:
Skype:

Zaloguj się do serwisu


| Zapomniałem hasła

Witaj Gościu! Zarejestruj | Zaloguj