Strona www.kresy.pl wykorzystuje pliki cookies (po polsku ciasteczka)

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Dowiedz sie więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy. Polityka cookie.

Powstanie Chmielnickiego

Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Sobota, 10 maja 2008 o godz. 21:09:25
TAGI: Wiśniowiecki, Koprowski, Chmielnicki, Koniecpolski, Kalinowski, Potocki, Zasławski, Zborowski

 

Największe wystąpienie Kozaków w XVII w. na Ukrainie, wymierzone przeciwko Rzeczpospolitej, określane przez historyków ukraińskich jako :" wyzwoleńcza wojna ukraińskiego narodu przeciwko polsko- szlacheckiemu panowaniu". Bezpośrednią przyczyną jego wybuchu w 1648r. było zaniechanie przez Rzeczpospolitą wyprawy na Turków, za którą opowiadał się król Władysław IV. Mieli w niej wziąć udział Kozacy, którzy liczyli, ze dodatkowy rejestr ( zaciąg) przyczyni się do poprawy ich sytuacji materialnej. Po rezygnacji z wyprawy poczuli się oszukani. Narastało wśród nich napięcie , które wykorzystał utalentowany i charyzmatyczny Bohdan Chmielnicki, podstarości czehryński, skrzywdzony przez Daniela Czaplińskiego , który zabrał mu przemocą hutor Subotów i uwiódł żonę.


Czy podoba Ci się ten materiał?

Opodatkuj się!
W miesiącu październik otrzymaliśmy od Was 3 854,00 zł, potrzebujemy zaś na dalsze funkcjonowanie 20 000,00 zł.
Zebraliśmy więc tylko 19,27% wymaganych pieniędzy na nasze dalsze funkcjonowanie.

Nie mogąc znaleźć sprawiedliwości u króla, Chmielnicki udał się na Sicz. Zawarł nieoczekiwany sojusz z Tatarami i wywołał antypolskie powstanie, które zyskało poparcie Kozaków rejestrowych, bitnych i dzielnych żołnierzy. Zlekceważony przez hetmanów Potockiego i Kalinowskiego, dzięki poparciu oddziałów tatarskich Tuhaj- Beja, rozgromił polską awangardę pod Żółtymi Wodami, a następnie pobił główne siły polskie pod Korsuniem, biorąc hetmanów do niewoli. Na wieść o sromotnej klęsce wojsk koronnych na Ukrainie za broń chwyciło chłopstwo. Pożar rewolucji ogarniał praktycznie cały jej obszar aż po San i Prypeć.

U progu katastrofy

Państwu zaczęła grozić katastrofa, bo w tym samym czasie zmarł król Władysław IV, a Chmielnicki groził pochodem w głąb Rzeczpospolitej. W kołach szlacheckich jej południowo- wschodnich województw wybuchła panika. Utworzyły się wśród nich dwa obozy, na czele którego stali kanclerz Jerzy Ossoliński i wojewoda kijowski Adam Kisiel. Jeden optował za układami z Kozakami, a drugi zebrany wokół księcia Jeremiego Wiśniowieckiego, którego prywatna kilkutysięczna dywizja byłą jedyna realną siłą walczącą z Chmielnickim, opowiadał się za utopieniem buntu we krwi. Sam Chmielnicki był wówczas skłony do kompromisu i stawiał umiarkowane żądania, ale powstanie całkowicie wymknęło mu się spod kontroli. Zataczało ono coraz szersze kręgi. Usiłował je powstrzymać Jeremi Wiśniowiecki, który ze swoją dywizją dokonał rajdu na ogarnięte rebelią tereny tępiąc, jak napisał jeden z historyków, hultajstwo bez żadnej litości. Naciskany przez Maksyma Krzywonosa musiał się jednak wycofać.

Rzeczpospolita ostatecznie zdecydowała się na wystawienie znacznych sił, ale dowództwo nad nimi powierzono nie Wiśniowieckiemu, który o to zabiegał, ale trzem regimentarzom: Dominikowi Zasławskiemu, Mikołajowi Ostrorogowi i Aleksandrowi Koniecpolskiemu. Trójkę tą Chmielnicki pogardliwie nazywał :" pierzyną, łacina i dzieciną". Dwaj z nich Zasławski i Ostroróg byli zwolennikami ugodowej linii kanclerza Ossolińskiego. Ten zaś wciąż liczył, ze rokowania z Chmielnickim, których w jego imieniu podjął się wojewoda Kisiel zakończą się sukcesem. Kozacki hetman nie myślał już wtedy jednak o porozumieniu.

Obrona Zbaraża

Negocjacje wykorzystał jako zasłonę dymną do przygotowań wojennych. Uderzył pod Piławcami na regimentarzy, odnosząc błyskotliwe zwycięstwo. Upokorzenie Rzeczpospolitej było całkowite. Chmielnicki nie powstrzymywany przez nikogo ruszył w głąb Rzeczpospolitej. Dotarł najpierw pod Lwów, a potem pod Zamość, zagrażając samej stolicy. Ostatecznie jednak cofnął się licząc , że nowo wybrany przez sejm konwokacyjny król Jan Kazimierz będzie optował za układami i porozumieniem z Kozakami. Ten istotnie wszczął rokowania, ale te nic nie dały. Walki zostały wznowione. Sytuacja nielicznych wojsk koronnych stawała się rozpaczliwa. Około 10 tys. żołnierzy pod wodza Jeremiego Wiśniowieckiego zamknęło się w Zbarażu, usiłując zatrzymać pochód wojsk kozacko- tatarskich. Przez 6 tygodni z powodzeniem odpierali ataki nieprzyjaciela, ale ich położenie z powodu braku amunicji i żywności, a także strat i wyczerpania było coraz trudniejsze. Z pomocą przyszedł im Jan Kazimierz z resztą armii. Pod Zborowem doszło do bitwy. Król otoczony przez przeważające siły poszedł na układy z chanem, który wspierał Chmielnickiego i zawarł z nim ugodę, do której musiał przystąpić także kozacki wódz. Na jej mocy król uznał tytuł hetmański Chmielnickiego i rozszerzył rejestr Kozaków do 40 tys. Szlachta mogła wrócić do majątków, a chan otrzymał znaczący okup i daninę. Ukrainę musieli tez opuścić Żydzi i jezuici, a prawosławny metropolita miał zasiąść w senacie.

Ocalenie przed rozbiorem

Ugoda miała charakter tymczasowy. Obie strony szykowały się do kolejnego ostatecznego starcia. Doszło do niego rok później pod Beresteczkiem. Trzydniowa bitwa zakończyła się wspaniałym zwycięstwem wojsk polskich. Ocaliła ona istnienie Rzeczpospolitej. W razie przegranej Polsce groził rozbiór, do którego przygotowywali się Chmielnicki, Turcja, Siedmiogród, Moskwa i Szwedzi. Zwycięstwo beresteckie nie zostało jednak należycie wykorzystane . Chmielnicki zebrał siły i pod Białą Cerkwią nie dał się rozbić. Musiał jednak przyjąć znacznie gorsze warunki pokoju. Nowe porozumienie traktował oczywiście wyłącznie taktycznie dla zyskania na czasie. Gdy wojska polskie usiłowały zatrzymać jego pochód na Mołdawię, rozgromił je w krwawej bitwie pod Batohem, mordując następnie wszystkich wziętych do niewoli jeńców. Próba ponownej interwencji na Ukrainie podjęta przez Jana Kazimierza nie przyniosła efektu. Zawarto kolejny traktat z chanem , będący powtórzeniem ugody zborowskiej. Sytuacja Chmielnickiego dalej jednak nie była łatwa. Jego idea utworzenia niezależnego państwa ruskiego, obejmującego województwa wschodnio- południowej Rzeczypospolitej, nie miało szans na materializację. Mimo poparcia Kozaków, chłopstwa, kleru prawosławnego i części szlachty ruskiej był za słaby, by samodzielnie przy sprzeciwie Polski powołać do życia nowy byt państwowy. Tatarzy byli sojusznikiem niepewnym, rozgrywającym własne interesy.

Zwrot ku Rosji

Chmielnicki szukając wyjścia z impasu zwrócił się ku prawosławnej Rosji z wezwaniem o pomoc i opiekę. Car zwlekał jednak z jej udzieleniem. Dopiero , gdy zebrane na tzw. "czarnej radzie" w Perejasławiu w 1654r. ukraińskie chłopstwo i Kozacy, wysłuchawszy wywodu Chmielnickiego o konieczności poddania się jednemu z okolicznych władców, przez aklamację opowiedziała się za nim, zgodził się na konkretne rokowania. Jego wysłannicy zgodzili się zawrzeć tzw. Ugodę perejasławską, na mocy której Ukraina miała się połączyć z Rosją. W konsekwencji Rosjanie w kilka miesięcy po jej podpisaniu zaczęli wojną z Polską. Powstanie Chmielnickiego się zakończyło, a sprawa ukraińska nabrała innego wymiaru.

Marek A. Koprowski


  • Poleć
  • Nie lubię tego!
  • Zgłoś nadużycie
  • Skomentuj
poczekaj cierpliwie...
Baner 750px x 100px




Rejestracja

Do logowania
Użytkownik (*):
E-mail (*):
Hasło (*):
Ponownie (*):
 
O sobie
Rok urodzenia:
Miejsce zamieszkania:
Telefon:
O sobie:
Moje komunikatory
Gadu-Gadu:
GoogleTalk:
Skype:

Zaloguj się do serwisu


| Zapomniałem hasła

Witaj Gościu! Zarejestruj | Zaloguj