Strona www.kresy.pl wykorzystuje pliki cookies (po polsku ciasteczka)

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Dowiedz sie więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy. Polityka cookie.

Dniestr w nocy, mal. Józef Chełmoński; źródło: http://www.pinakoteka.zascianek.pl

Dniestr

Dodane przez jacekgandalf
Opublikowano: Wtorek, 23 marca 2010 o godz. 12:12:01
TAGI: Krasiński, Lenin, Szańca, Zając, Bucki, Lem, Sawa, Gołuchowski

 

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 2, pod red. F. Sulimirskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, Warszawa 1882, s. 51-58.


Czy podoba Ci się ten materiał?

Opodatkuj się!
W miesiącu wrzesień otrzymaliśmy od Was 4 485,00 zł, potrzebujemy zaś na dalsze funkcjonowanie 20 000,00 zł.
Zebraliśmy więc tylko 22,43% wymaganych pieniędzy na nasze dalsze funkcjonowanie.

Dniestr, rzeka należąca do zlewiska czarno­morskiego, w starożytnym świecie Tyras, u nowych Greków Danaster, Danastris, Dyrmstrys, u Rumunów Nistrul, a u Turków Turla zwana. Źródła Dniestru podają powszechnie mylnie (W. Pol., L. Tatomir) powyżej wioski Dniestrzyka Dubowego, po wschodniej stronie tego działu wodnego, tutaj europejskiego, na którego zachodnim stoku biją źródła Sanu. Tymczasem wszystkie lepsze mapy, jak mapa katastralna Galicyi, mapa Kummersberga (sekcya 37, pas XI), i najnowsza mapa szcze­gółowa monarchii austro-węgierskiej, wydana w c. k. instytucie geograficznym (Zone 9, Col. XXVIII) podają źródła Dniestru powyżej wsi Wołczego, poniżej szczytu Rozłucza. Niewątpliwość tych źródeł rozstrzygnął zupełnie wyczerpująco Dr. Karol Benoni w rozprawie swojej „Ceber die Dniestrquellen und die Thalbildungen im oberen Dniestr und Strwiąż gebiete", umieszczonej w „Mittheihungen der k. k. geographischen Gesellschaft in Wien". 1879 (129-144, 225-237). Wieś Wołcze (mylnie Wołcza) w powiecie Turka, legła w górnej kotlinie dniestrowej. Od strony połuduiowo-zachodniej zamyka, ją pasmo gór­skie, którego grzbietem ciągnie się główny dział wodny (europejski). Od przełęczy uszockiej (859 m.), w głównym grzbiecie Beskidu szerokiego, zwraca się on ku północy) bieżąc zrazu obok gościńca uszocko-tureckiego, potem odbiegając na północny-zachód, aż po szczyt Byczek (915 m.). Tu zwraca się na północny wschód przez szczyt Obyczki (775 m.), skąd przechodzi na pasmo podłużne, ciągnące się w kierunku północno-zachodnim, przez szczy­ty Siańskie Jabłońskie (876 m.) i Siańskie Tarnawskie (873 m.), rozgraniczające zachodnie dopływy potoku Jabłonki, wpadającego do Stryja, od wschodnich dopływów (niezna­cznych) Sanu. W odległości 1175 m. od Siańskich Tarnawskich, na północny zachód wznosi się szczycik 857 m.; tu dział wodny zwraca się na północny wschód ku szczytowi Wysokiemu (737 m.), oddzielając potok Ja­błonkę od potoku płynącego przez Szandrowę i Boberkę do Sanu, a Ryką zwanego. Szczyt Wysoki tworzy jeden graniczny punkt (połu­dniowo zachodni) kotliny dniestrowej. Od niego bieży dział wodny ku północnemu za­chodowi przez szczyty Wysoki wierch (700 m.), Boberkę (693 m.), Horb witowski (700 m.) i Ostre (804 m.). Ta część działu wodne­go zamyka od południowego zachodu górną kotlinę dniestrową. Od południowego wschodu zaś zamyka ją poprzeczne pasmo od szczytu Wysokiego ku szczytowi Rozłuczowi (933 m.) przez Hołowaniwkę Horb (706 m.), oddziela­jąc kotlinę dniestrową od kotliny potoka Litmirza. Wreszcie od północnego wschodu ciągnie się wzdłuż kotliny dniestrowej znaczne pasmo górskie od Rozłucza począwszy przez szczyty Stary (875 m.). Terkaliwski (892 m.), Sejówkę (830 m.), Ghmolowate (810) i Magu­rę łomniańską (1024 m.). Dział wzgórzysty na granicy południowej gminy Michnowea z Łopuszanką lęchniową, łączący dział główny z Magurą łomniańską, można uważać za czwar­ty bok górnej kotliny, mającej kształt prostokąta i wynoszącej w obwodzie 52.5 kil., a obszaru 189 kil. kw. Kotlina ta, w której legły wsi Wołcze, Dniestrzyk dubowy, Zukotyn, Bereżek, Łomna, Chaszczów i Łopuszanka lechniowa, tworzy w okolicy wsi Łomny największe zagłębienie, ku któremu pochyla się ona w dwóch kierunkach, z południowego wschodu od Wołcza ku półn. zach. do Łomny, i z półn. zachodu od Łopuszanki lechniowej ku połudn. wschodowi do Łomny; pierwszą stoczystością płynie Dniestr, a drugą potok Lechniówka, wpadający do Dniestru pod Łomną. Wołcze bowiem wznosi się w górnym końcu 568 m., w niższej części 550, a Łomna 504; Łopuszan­ka zaś lechniowa 566, a kościół w Chaszczowie 538 m.; spad więc obu połów tej kotliny wynosi mniej więcej 60 m. Połud. część tej kotliny jest łożyskiem Dniestru. Górny ko­niec tejże kotliny w Wołczu jest zbiornikiem wód spływających z okolicznych stoków, tak od zachodu i wschodu jak od południa. Jest to okolica źródeł Dniestru. Znajdują się one na południowym wschodzie całej tej kotliny dniestrowej, niedaleko, bo w oddaleniu 1 kil., od szczytu Rozłucza, drugiego połud.-wschodniego granicznika wspomnianej kotliny. Półn.-zachodni stok tej góry pokrywa rozle­gły las, na którego górnym końcu znajduje się główne źródło Dniestru. Jest to słabe źródło warstwowe. Ciepłota jego według pomiaru dra Benoniego z 12 sierpnia 1878 (10 godz. 50 m. przed południem) czyniła +70 C. przy 21° C. powietrza. Źródła te leżą na wysoko­ści wynoszącej około 900 m. Jako mały po­tok górski płynie wartkim prądem w głębo­kim kamienistym jarze, łącząc się w tymże lesie z licznymi potokami leśnymi. Płynie on w kierunku południowo-zachodnim, a wą­skim wyłomem przedziera się po stoku góry ku szerokiej kotlinie dniestrowej. Tu zwra­ca się ku półn.-zachodowi, płynąc przez Wółcze, gdzie przybiera między licznemi potokami, płynącymi z pod Hołowaniwki Horbu, z lew. brz. potok Terniwski, następnie przez Zukotyn, gdzie z lew. brz. wpada doń potok Kulowy, w Bereżku Dniestrzyk dobowy, uważany mylnie za główne ramię Dniestru, a z prawego brzegu Zukotyniec, aż wreszcie w Łomnie z lew. brz. łączy się z Lechniówką. Tutaj zwraca się Dniestr na północ, czyniąc sobie wyłom między Łomną a Dniestrzykiem hołowieckim.

 

[s. 52]

Wyłom ten "wąski zwie się Posiczem. Poniżej Dniestrzyka hołowieckiego zwraca się koryto D. ku półn. wschodowi, tworząc liczne zakręty; tu przyjmuje z praw. brz. potok Hypiankę, a z lew. brz. potok z Grąziowy. Tutaj dolina jego rozszerza się nieco. W dalszym biegu mija Hołowiecko, gdzie z lew. brz. zasila się wodami potężnego Mszańca; północną część obszaru Gwoźdźca, zasiliwszy się potokiem Gwoździanką z pra­wego brzegu. Wszedłszy w obręb gm. Strzyłek i przybrawszy z praw. brz. Jasienicę, a z lew. Tysowiczkę, płynie nagle zwężoną doliną, tworząc tutaj ostatni wyłom poprze­czny. Odtąd wody Dniestru toczą się rozle­głą już doliną, która jeszcze rozszerza się pod Spasem, a bardziej pod Terszówem, gdzie Dniestr przyjmuje Leninę, nieco znaczniej­szy dopływ. Poniżej Starego miasta wstę­puje w jednostajny kraj pagórkowaty; dolina jego dosięga już kilku kilometrów szerokości. Spad wód jego znacznie się zmniejsza i wynosi około 3 m. na 1 kil. Odtąd rozdziela się coraz częściej na ramiona i tworzy ostrowy, tracąc coraz widoczniej charakter górskiej wody. Od Łomny po Staremiasto przybiera z praw. brz. następujące wody: Rypiankę, Gwoździankę, Jasienicę, Topolnicę czyli Turzankę, Kilczyn, Podbuż; z lewego zaś brzegu: Mszaniec, Zołotnowiec, Tysowiczkę, Oleńkę, Hołownię, Wielki Dubeń i Leninę. Na tej przestrzeni przerzyna wsi lub ich obręby, mianowicie Dniestrzyk hołowiecki, Hołowiecko, Gwoździec, Strzyłki, Łużek górny, Busowisko, Spas, Terszów z Zawadką. Od Łomny po Łużek górny płynie na półn. wschód, a odtąd po Staremiasto w półn. kierunku. Pod Starem miastem zwraca się znowu na póła. wschód, który to kierunek zachowuje aż po Czajkowce. Przed Samborem jeszcze, koło niemie­ckiej osady Neudorf, rozdziela się Dniestr na dwa ramiona i oblewa wyspę przeszło dwie mile długą, w najszerszem miejscu na milę szeroką. Na tej też przestrzeni poczyna się zmieniać pozór górskiej rzeki, kamieńce nikną powoli, a żyzny namuł poczyna okrywać dolinę. Mię­dzy Staremmiastem a Samborem wpadają doń z prawego brzegu Krzemianka i Oreb ze Sło­nicą i Uhercami, z lewego zaś brzegu: Jabłon­ka i Dąbrówka (ob.). Tutaj rozsiadły się nad nim wsi: Smolnica, Baczyna i Sozań, Torczynowice, Straszewice, Bereźnica, Torhanowice, Hrozowice, Mrozowiec, Strzałkowice, Waniowice, Neudorf i Radłowice. Od Sambora po­cząwszy zaczyna się średni bieg Dniestru, ciągnący się aż po Niżniów. Poniżej Sambora od wsi Kaisersdorfu czyli Kalinowa płynie B. na niewielkiej przestrzeni na wschód przez Krużyki i Kornalowice, aż do Hordyni. Tutaj, przybrawszy z prawego brzegu potok Bystrzycę (obj, zwraca się na północ i północny wschód aż do Czajkowic, gdzie łączy się z le­wem swem ramieniem, zasilonem w Koniu­szkach sieniawskich potężną górską rzeką Strwiążem. Od Czajkowic począwszy płynie na całe mile szerokiemi, żyznemi równinami ku południowemu wschodowi aż do Niżniowa. Kierunek jego od Staregomiasta do Czajkowiec tworzy z linią od Czajkowiec do Niżnio­wa dobre rozwarty kąt. Tuż od Hordyni aż po Niżniów rozpościerają się obszerne moczary i błota naddniestrzańskie, zajmujące przestrzeń około 180,000 morgów austr. Jestto okolica stracona nietylko dla produkcyi krajowej, lecz co gorsza wyziewy zgniłego powietrza wywołują rozmaite niebezpieczne choroby i słabości, tak między ludem wiejskim, jako też u bydła. Najwięcej w tym względzie cierpią gminy rozłożone po najobszerniejszej przestrzeni tych moczarów, t. j. ponad tak zwanemi Czonowinami, rozciągającymi się od Hor­dyni, aż do Terszakowa: Hordynia, Kor­nalowice, Horodyszcze, Koniuszki, Chłopczyce, Bilina mała i wielka, Dołobów, Czajkowce, Pohorce, Susułów, Wołoszcza i inne, zajmujące ogółem przestrzeń 29,545 morg. Zamiar osu­szenia tych moczarów, przedsięwzięty już od bardzo wielu lat, zaczęto przeprowadzać od r. 1810 do 1819 roku ułożeniem planu hydrote­chnicznego brzegów Dniestru od Hordynia aż po Niżniów, niemniej wyrżnięciem kanału w obrębie gminy Hordyni. Ułożoną w tym celu mapę, składającą się z 100 kart, wyko­nali c. k. urzędnicy techniczni; znajduje się ona w archiwum budowniczem c. k. namiestni­ctwa we Lwowie. Prace te atoli na nic się nie zdały i tylko pochłonęły 100,000 złr. Pod Terszakowem przyjmuje z prawego brzegu Bystrzycę tyśmienicką; od lewego zaś brzegu wpadają doń Wisznia z Łącznym p. i Wereszyca. Od Terszakowa płynie D. nadzwyczaj krętem łożyskiem na wschód, aż po Rozwa­dów, na granicy gmin Kołodrub i Horucka; następnie przez Saskę dominikalną i kameral­ną, Horożanę, a pod Sajkowem opuszcza ob­wód samborski, i przechodzi w obwód stryjski. Pod Saską przyjmuje potok Koiuszny z lew. brzegu. W obwodzie samborskim nad Dniestrem legły powiaty Turka, staromiejski, samborski, łącki, rudecki, komareński i medenicki. Obwodu stryjskiego przerzyna D. część najbardziej na północ wystającą, i pod Moszkowcami dostaje się do obwodu stanisławow­skiego. W tej części przekracza dwa razy granice obwodu stryjskiego, dotykając na ma­łych przestrzeniach brzeżańskiego. Równiną pośród bagien, nieprawych płodów swego rozpasanego i niestałego biegu, wchodzi on w Stryjskie, nie zmieniajac się w nim bynajmniej. Jednak już tu, mianowicie od Rozwa­dowa,

 

[s. 53]

poczyna być spławnym i ma przy najniższym stanie wody 40 m. szerokości. Za wezbraniem zaś przybiera nietylko co do wy­sokości, lecz i na szerokość. Na tej przestrze­ni przepływa powiaty mikołajewski, Chodo­rowski, żurawieński i wojniłowski. Od Sajkowa legły nad nim wsi Uście, Rozwadów, Weryn, Nadyatycze, Krupsko, Czernica i Kijowiec. Od Rozwadowa aż po Kijowiec bieg południowo-wschodni i nadzwyczaj kręty, przede wszystkiem w Krupsku i Kijowcu. Od­tąd aż po Podnieśtrzany płynie na wschód przez gminy Brzezinę, Demeńkę podniestrzańską, Brzozdowce z Podhorcami, Turzanowce, Stańkowce. Od Podniestrzan zwraca się na południe, mijając w dalszym biegu Czartoryą, Dymidów, Mołotów, Bukowinę, Żuraków, Bortniki, Holenów, miasto Żurawno; odtąd zwra­ca się na wschód przez Mielnicz, Żurawienko, Manasterzec, Kotoryuy, Kozarę, Cwitowę, Bukaczowce, Tenętniki, Łukę, Martynów nowy i stary, Siwkę i Moszkowce. W tym obwo­dzie stryjskim z pr. brzegu zasilają go swymi wodami potoki: Kłodnica z Brydnicą i Zebuczowym, Czernica, Wownia, Kyna, Stryj, Bereźnica, Lubeszka, Krehówka, Świca, Lutynka, Olszynka z Kiełbaską i Siwka; z lewego zaś brzegu Szczerek, Kłodnica, potok Brzozdowiecki, Boberka czyli Ług i Świerz. Tak tedy wzmacnia się Dniestr wodami tych poto­ków i rzek, rozpościerając zarazem władzę swą nad przyległą okolicą. Zaledwie bowiem dostał się do obwodu stryjskiego, po każdym prawie deszczu w górach, a szczególniej na odwilż wiosenną, występuje ze swych brzegów tu i ówdzie 2 do 5 m. wysokich, lecz nie dość wytrwałych, a w wielu okolicach zaledwie nad normalny stan wody wyniesionych. W obwodzie stanisławowskim, aż po sam Niżniów, jest on panem swoich brzegów; oblewa w tym obwodzie miasta Halicz, Jezupol, Maryampol, miasto Uście Zielone i Niżniów. Oprócz tego nad lewym brzegiem legły wsie Ruzdwiany, Niemszyn, Demeszkowce, Hanowce, Popławniki, Chorostków, Tustań, Siemikowce, Dubowce, Wodniki, Wołczków, Łuka, Petryłów, Nowosiółka i Bobrowniki. Na prawym zaś brzegu legły wsi: Sobotów, Per­łowce, Ostrów, Kurypów, poniżej Halicza Pitrycz i Kozina; za Jezupolem Hanusowee, Pobereże, Dołhe, Bukowna i Niżniów. Na tej to przestrzeni, podobnie jak powyżej, odznacza się znacznemi wylewami i aż po Niżniów zakałuża pasmo dolin, od 14 do 15 mil kw. obejmując; do czego przedewszystkiem przyczyniają się rzeki Łukiew, Lipa, Bystrzyca i Tłumacz. Od Niżniowa atoli zmienia się Dniestr zupełnie. Ziemia bierze go tutaj w kluby: wody jego dostają się pomiędzy skaliste brzegi, tworzące ściany 40 do 60 m. wysokości, a utworzone ze wzgórz ciągną­cych od Maryampola aż do samej granicy. Szerokość Dniestru poniżej Niżniowa dochodzi od 130 do 200 a czasem 240 m. Nadzwyczajne zakręty na 15 do 22 kil. długie i zwra­cające się częstokroć na dwa kil. wstecz głównego kierunku, charakteryzują bieg jego. W takim to stanie, między Doliną a Kośmierzynem opuszcza obwód stanisławowski, i wchodzi w obwód kołomyjski a od Hubina w obwód czortkowski, tworząc między nimi aż do wsi Żeżawy i Probabina granicę. Od Niżniowa aż po granicę obwodu czortkowskiego oblewa D. z lewego brzegu Ostrą, Horyhlady, Koropiec, Ściankę, Snowidów, Woziłów, Monastyr, Łukę, Uniż (te trzy wsi w obw. kołom.), Kościelniki i Hubin; z prawego zaś brzegu, aż po granicę obw. kołomyjskiego Kutyskę, Oleszę, Delawę i Dolinę. Dopływy D. w obw. stanisławowskim z pr. brz.: Rakowiec, Łomnica, Łukiew, Kamienny pol, Jezupolski pot., Bystrzyca, Korosilna, Tłu­macz i Suchodół; z lew. brz.: Gniła Lipa, Zgniły pot., Złota Lipa, Netecza, Koropiec, Baryszka, Złoty poi, Namierów i Strypa. W obwodzie kołomyjskim więc na prawym brzegu D. leżą osady: Issaków, Siekierczyn, Piotrów, Podwerbce, Niezwiska, Semenówka, Rakowiec, Korniów. Kuniszowce, Kopaczyńce, Chmielowa, Czernelica, Repużyńce, Kolanki, Michalcze, Siemakowce, Potoczyska, Horodaica, Strzylce i Probabin; potoki zaś doń wpadają­ce Derenek, Chocimirka, Semenówka, Ołchowiecki p., Łęg czernelicki i Łemic. W obwodzie zaś czortkowskim nad Dniestrem od Strypy począwszy są wsi: Beremiany, Świrszkowce, Chmielowa, Latacz, Szutormińce, Uścieczko, Iwanie, Żeżawa. Dniestr od Martynowa pły­nie na południowy wschód aż do Jezupol a, odkąd zwraca się znowu na wschód, a od Uścia Zielonego w południowo-wschodnim kierunku w rozlicznych zakrętach, aż do Uścieczka; tu przyjmuje kierunek południowy aż do Zeżawy. Odtąd zachowuje przeważnie kierunek połudn. wschodni, tworząc odtąd aż po Onuth, wieś bukowińską, nad ujściem Czar­nego Potoku, granicę Bukowiny z obw. czort­kowskim (8 mil) a odtąd granicę między obw. czortkowskim a Bessarabią, aż do Kozaczówki, nad ujściem Zbrucza do B. W Czortkowskiem w dalszym ciągu legły wsi Pieczarna, miasto Zaleszczyki, Dobrowlany, Kasperowce, Gró­dek, Kościelniki, Zazulińce, Sińków, Kołodróbka, Filipkowce, Horoszowa, Uście biskupie, Chudykowce, Mielnica. Olchowiec, Wołkowce, Dźwinogród, Trubczyn, Btelowce, Okopy i Kozaczówka. Dopływy zaś czortkowskie są następująco: Kyrnica, Dzuryń, Ługi, Seret, Rudka, Niczława, Wikorówka, Budy, Dźwiniacki p. i Zbrucz. Od strony Bukowiny

 

[s. 54]

oblewa Dniestr miejscowości Babin, Prelicze, Łukę, Kostrzyżówkę, Zwiniacze, Kryszczatek, Repużyńce, Kulowiec, Wasilów, Doroszowiec, Brodok, Mitków, Mosorówkę, Samuszyn i Onut, a na gruncie Bessarabii osady Berekowce, Ruchocin, Raszków, Orestówka i Przygorodok naprzeciwko Okopów Bukowińskie do­pływy: Wymuszówka (Wimuzow), Doroszowiecki p., Kiza, i Czarny (Paraul negru) z Bia­łym potokiem (Onutem). Tak zasilony Dniestr pod Okopami dosięga gran. rosyjskiej. Szerokość jego w tem miejscu czyni 260 m.. pod Niżniowem 200 m., a pod Rozwadowem 40 m.; głę­bokość w tem ostatniem miejscu dochodzi przy niskiej wodzie 1 m., a pod Okopami 3 m. Całe dorzecze Dniestru wynosi 71,240 kil. kw., z czego na Galicyą przypada 32,400 kil. kw., a na Bukowinę 320 kil. kw. Daty te obliczo­ne z dokładnych map, nie zgadzają się z da­tami, które w geograficznych opisach Dniestru napotykamy. W geografii handlowej państw europejskich (wydawana od r. 1874 a ukoń­czona w r. 1877) długość rzeki od źródeł do ujścia w prostym kierunku wynosi 92 mil geogr., czyli 680 kil., długość rzeczywista biegu podana na 148 mil geogr. czyli 1120 kil., gdy tymczasem w rzeczywistości długość Dniestru wynosi 1338 kilometrów, z czego na Galicyą przypada 608 kilometrów Od Okopów, względnie Kozaczówki, w górę do ujścia Czarnego Potoku, prawy brzeg należący do Bessarabii wynosi 55 kił. długości; stąd zaś na długości 58..3 kil. przypada na Bukowinę. Co do dopływów Dniestru, to najznaczniejszy jest Seret z dorzeczem 3829 kil. kw.; drugim dopływem z kolei Zbrucz z dorzeczem 3302 kil. kw., z którego na państwo rossyjskie przypada 1257 kil. kw. W drugim rzędzie po prawym brzegu najznaczniejszym dopły­wem jest Stryj, którego wodozbiór wynosi3080 Ml. kw.; dalej połączone Bystrzyce (sołotwińska i nadworniańska) mają razem obszar 2463 kil. następnie Łomnica 1515 kil.; Świca 1447 kil., Tyśmienica z Bystrzycą 1158 kil. kw, i Siwka 608 kil. Po lewym zaś brzegu: Strypa 1609 kil; Złota lipa 1377 kil.; Gniła Lipa 1222 .kil., Strwiąż z Błożewką'949 kil., Wereszyca 888 kil., Szczerek z Zubrzanką 634 kil. kw. Reszta dopływów, tak po lewym jak pra­wym brzegu, zajmuje każdy z osobna mniejszy obszar. Ciekawą jest wysokość linii działo­wej wód nad p. morza adryatyckiego. Źródła Dniestru znajdują się na wysokości 900 m. Strwiąż ma swoje źródła na wysokości 700., Błożewka, która dawniej była dopływem bez­pośrednim Dniestru, a nie dopływem Strwiążu, na wys. 400 m,; Wereszyca na 350 m,; Seret na 420 nu; podobnież Zbrucz, Strypa, Złota i Gniła Lipa mają swoje źródła na wysokości niżej 400 m. Inaczej rzecz przedstawia się dopływów prawego brzegu D. Tak Ty­śmienica wytryska na wys. 580 m.; Stryj na wys. 1000 m.; Bystrzyca Nadworniańska 500 m., a B. Sołotwińska 1400 m., Świca 800 m.; Siwka 500 m.; Tłumacz 350 m. Działy wód, położone po prawym brzegu D., legły nie­równie wyżej od działów lewego brzegu D. Co się tycze zalesienia, to największe zalesie­nie posiada obszar należący do dopływu Stry­ja wraz z Oporem, dalej dorzecze Łomnicy, Swicy, Bystrzycy i Tyśmienicy; obszar Str wią­żą i obszar górnego D. jest najmniej zalesiony. Mniejsze zalesienie jest po lewym brze­gu D.; znaczniejsze przypada na Wereszynę u źródła (Klucz Janowski, Lelechówka, Wiszenka, Wereszyca i t. d.); dość znaczne zale­sienie posiada Strypa, Złota Lipa, mniej Gniła Lipa, a jeszcze mniej Seret; potem cośkolwiek prawy brzeg Zbrucza. Co do spadów dopły­wów, to dopływy z lewego brzegu D. mają ła­godny spad, bo przy stosankowo długim biegu tych dopływów względna wysokość źródeł i ujścia nie jest wielką i w swoim biegu do­pływy te w układzie tarasowym wstrzymywa­ne są założonemi stawkami, a nawet przez spu­szczenie stawisk moczarzyskami, z wyjątkiem tylko Strwiążu. Wszystkie zaś dopływy po prawej stronie D. położone, już dlatego, że źró­dła ich wysoko leżą ponad poziomem morza, mają nadzwyczaj silne spady, kończące się je­dnakże przeważnie u podnóża górskiego. Spad Dniestru w obrębie Galicyi przedstawia na­stępujące liczby: 900 m. (źródła); 633 m. (2250 m. poniżej źródeł); 568 m. (górny koś­ciół w Wołczu); 550 m. (dolny kościół w Wołczu); 512 m. (ujście Dniestrzyka dubowego); 483 m. (w połowie wyłomu Posicza); 469 m. (poniżej Dniestrzyka hołowieckiego); 434 m. (zejście się drogi z Hołowieckiego z drogą z Gwoźdźca); 401 m. (u południowego stoku Werbuckiego Horbu); 400 m. (most powyżej Łużka górnego); 383 m. (pod Busowiskiem); 373 m. (zakręt poniżej Spasa); 315 m. (ujście Krzemianki); 308 m. (powyżej Neudorfu); 304 m. (rozdwojenie się Dniestru pod Neudorfem); 298 m. (most pod koleją); 283 m. (pod Kali­nowem); 279 m. (most w Kornalowicach); 278 m. (ujście Bystrzycy w Hordynce); 271 m. (powyżej ujścia Strwiąża); 269 m. (Czajkowce i Podolce); 267 m. (na górnej granicy Susułowa); 265 m. (Manasterzec); 263 m. (Kołodruby): 258 m. (ujście Szczerka); 253 m. (ujście Brydnicy); 251 m. (ujście Stryja); 238 m. (pod Zurawnem): 235 m. (Żurawienko); 233 m. (Łuka) 225 m. (Martynow Stary); 223 m. (Perłowce); 217 m. (ujście Łomnicy); 215 (most pod Hali­czem); 203 m. (Dołhe); 192 m. (most pod Niżniowem); 190 m. (Ostra); 183 m. (ujście Koropca); 174 m. (Woziłów); 170 m. (ujście Derenoka w Podwerbcach); 164 m. (Uniż);

 

[s. 55]

160 m. (ujście Łęgu czernelickiego); 152 m. (prze­wóz pod Michalczem); 145 m. (Pieczarna); 140 m. (Dobrowlany); 136 m. (Gródek); 125 m. (między Sinkowem a Brodokiem); 123 m. (Kołodróbka); 122 m. (Samuazyn); 119 m. (Horoszowa); 111 m. (poniżej Wołkowiec); 111 (Trubczyn); 109 m. (Bielowce); 107 m. (ujście Zbrucza). Wykazy Izby handlowej we Lwowie podają, że przeciętnie rocznie budu­ją na Dniestrze w Galicyi 850 sztuk galarów tj. w Żurawnie 100, w Haliczu 250, w Maryampolu 300, w Wisłowej koło Kałusza na Łomnicy 200. Ładunek stanowią deski i gon­ty aż do Żwańca, 3 kil. poniżej Okopów; skąd ładują zboże i kukurydzę podolską, spławiając 725 kil. aż do Majaku nad limanem dniestrzańskim. Galar jeden obejmuje przeciętnie 600 korcy zboża. Słabsze galary rozbierają, a materyał sprzedają, silniejsze restaurują i wraca­jąc holują pod wodę aż do Syroki między Jampolem a Mohylowem, gdzie ładują je zbożem i transportują wodą znowu do Majaku na prze­strzeni około 460 kil. Rocznie wychodzi tra­tew 300 sztuk po 100 kloców,. a 100 sztuk po 1000 desek tylko do Żwańca. Spławnośó tej rzeki, już na górnym jej biegu, od Kołodrub począwszy, jest znana. Liman, inaczej zatoka akermańska, ma pół mili długości a do 1 miii szerokości (337 w. kw. rozl.), jest tak czasami płytki, że dla spławia­nia tratew i większych promów musiano tu kanał przekopać; od morza zaś oddziela go piaszczysty peresyp, zostawiający tylko 2 ka­nały, któremi uchodzą wody rzeki do morza Czarnego poniżej Akermanu (Białgorod) pod 46° p. sz. a 48 d. w. Koło Jampola zwęża się łożysko do 45.5 metr. (24°) i tu prawie pod 48,20' p. sz. są znane porohy jampolskie. Jest to granitowy grzbiet, przerzynający rzekę w poprzek i zostawiający tylko jedno miejsce dla przepływu wody, nazwane „bramą" w któ­rej rzeka ma tylko 24 sążni szerokości. Lecz i ta przestrzeń rozdzielona jest jeszcze kamie­niami podwodnemi, w czasie upałów trochą tylko wody pokrytemi, na 2 przejścia, z któ­rych jednak każda ma do 5 i pół łokci głębo­kości i bystry prąd wody w przejściach osa­dza przy niezręcznem kierowaniu tratwy na leżące poniżej mielizny lub brody, powyżej zaś bramy leży wielki kamień podwodny, na­zywający się „stróżem”, o któren przy nieostrożnem płynięciu statki rozbić się mogą. Mielizn, tak zwanych brodów, bardzo wiele, choć one i w czasie posuch pokryte na łokieć i półtora wodą. Rozlewy bywają 1) na wio­snę, w czasie puszczania rzeki, co bywa w lu­tym lub w marcu, a czasem Dniestr nie za­marza zupełnie; 2) w czasie puszczania śnie­gów w Karpatach, zwykle w końcu czerwca, trwa do 3 tygodni 3) w jesieni we wrześniu lub październiku około św. Michała. Naj­większe rozlewy były w 1784, w 1812 i w r. 1860. Krę znosi woda najprzód na dolnym brzegu poniżej Jampola, potem na górnym, ro­biąc wielkie zatory, i zatapia ogromne prze­strzenie. W ciągu 12 lat dwa razy Dniestr nie zamarzł zupełnie; jeden rok był taki, że lód le­żał tylko 4 dni, w innych latach rzeka była pod lodem od 27 do 70 dni, a kilka razy po dwakroć puszczała i znowu stawała. Główne przeszkody utrudniające żeglugę na Dniestrze są: 1) brak dogodnego biczownika (droga bo­czna do ciągnienia statków końmi); żegluga najczęściej odbywa się o żaglach, o wiosłach lub przez ciągnienie wołmi lub liną, 2) czę­ste kliny, przesypy i mielizny, które utru­dniają bieg statków, osobliwie w górę rzeki; w czasie nizkich wód w czerwcu lub sierp­niu nieraz zdarza się, że statki zatrzymują się przed mieliznami i po tygodniu czekają na przybór wody. 3) Progi przy m. Jampolu, po­mimo rozszerzenia nie przestały być niebezpiecznemi, 4) zakręty rzeki, tak np. odległość od m. Tyraspola do wsi Słobodziei wynosi w pro­stej linii 1 i pół mili przeszło, płynąc zaś Dniestrem 14 mil; 5) płytkie ujście rzeki przed jej wpadnięciem do limanu; 6) brak do­brze urządzonych przystani i magazynów zbo­żowych, brak dobrych holowników i ludzi obe­znanych z tem rzemiosłem. Pomimo jednak tych przeszkód, Dniestr od najdawniejszych czasów był spławny. Tak, znajdujemy w historyi, że w czasie jeszcze napadu Czingis-hana na Ruś, wołynianie i haliczanie dawali jej pomoc, spuszczając się Dniestrem do Czarnego morza na 1000 statkach. W 140 lat później, mianowicie w 1360 r., kiedy w. k. Olgierd oswobodził Podole od Tatarów wraz z pobrzeżem Czarnego morza, rzeka Dniestr wspomina się jako spławna i porty Chadżybej (Odessa) i Białogród (Akerman). Za czasów Jagiełły cesarz wschodni Emanuel Paleolog otrzymy­wał z Polski zboże Dniestrem i przez polski port Chadżybej (Odesa). Za Kazimierza Ja­giellończyka, polskie zboże spławiane było Dniestrem do Cypru i innych miejsc, chociaż wtedy Białogród (Akerman) należał już do Mołdawii. Kiedy zaś Mahomed II zajął Biało­gród, a Tatarzy w końcu 15 wieku inne miej­scowości Czarnego morza, żegluga Dniestrem została utrudniona. Legat papiezki Kommendoni podawał projekt Zygmuntowi Augustowi zawiązania stosunków handlowych z Wenecyą za pośrednictwem Dniestru. Projekt ten bardzo się podobał Zygmuntowi, lecz wojewo­da podolski Mikołaj Mielecki i inni, którym zwiedzenie biegu Dniestru poruczone było, donieśli, że uregulowanie Dniestru potrzebo­wałoby nadzwyczajnych wydatków, sku­tkiem czego projekt ten upadł. Rząd polski

 

[s. 56]

sterał się jednak podtrzymywać zbyt zboża Dniestrem, i dla tego ciągle ponawiał traktaty handlowe z Turcy ą, tak w 1489 r. miedzy Ka­zimierzem i Bajazedem, w 1519 i 1525 między Zygmuntem 1, Selimem i Selimanem; w 1568 Zygmunt August, w 1623 Zygmunt III z Mustafą zawarł traktat o swobodnym handlu i spławie Dniestrem do Białgorodu. Tatarowie, wojny kozackie zadali ostateczny cios handlo­wi polskiemu na Dniestrze, tak że o nim za­pomniano zupełnie. Za Augusta II jenerał sa­ski Trautmannsdorf, posłany nad Dniestr prze­ciw Turkom, pisał do króla, że żegluga na Dniestrze niemożebna. Za Stanisława Augusta biskup Krasiński w 1769 podał rządowi fran­cuskiemu projekt komumkacyi z Irancyą za pomocą Dniestru, skutkiem czego wysłani zo­stali inżenierowie dla zrobienia hydrograficznej mapy Dniestru. Wkrótce po manifeście cesa­rzowej Katarzyny II, wydanym 22 lutego 1784 do wszystkich narodów Europy, aby wszelkie swoje siły handlowe kierowali ku Czarnemu morzu, hr. Waleryan Dzicduszycki w r.1785 od Ladawy 19 kil. wyżej Mohylowa aż do Akermanu, spławił szczęśliwie ładunek jakich 1700 centnarów pszenicy na kilku sta­tkach do 46 cali zagłębiających się, w czasie 142 godzin. Tak tam, jak i nazad, progi pod Jampolem z pomocą żagli szczęśliwie przebył. W r. 1788 i 1789 ck. rząd austryacki kazał zbudować w Kołodrubach 3 wielkie statki, a 4 małe, na ładunek od 350 do 800 cetnarów, za­głębiające się na 18 do 20 cali, a to do prze­wiezienia potrzeb dla wojska w okolicy Ohocima, zdobytego w onym czasie przez księcia koburskiego W r. 1802 ksiądz Caspari, ck. naddyrektor budownictwa, wystawił pod Za­leszczykami statek żaglowy, 60 stóp długi, u dna 11 stóp szeroki, z burtnicą 3 stóp wy­soką, czyli z wysokością pokłada 6 stóp i 6 cali, na ładunek 180 do 200 cetnarów, z zagłę­bieniem się 13 cali. Ha dniu 4 października wobec licznych gości tenże duchowny w to­warzystwie ck. starosty obwodowego barona Dykę, mimo małej wody, bo 15 do 18 cali ni­żej zwykłego stanu niskiego, dopłynął do Oko­pów i powrócił do Zaleszczyk, a stąd udał się aż do Rozwadowa, skąd spuścił się wodami i 3 grudnia stanął w Zaleszczykach. W r. 1803 baron Dykę odbył żeglugę z Zaleszczyk, w której kilka statków, każdy z ładunkiem 400 cetn., dostało się do Majaku. Z takimże ładunkiem powrócił, zapomocą holowania liną. w górę rzeki. W r. 1804 kupiec lwowski Franciszek Baur jednym statkiem z Rozwado­wa, a z Zaleszczyk trzema statkami, 12 do 14 stóp szerokimi, a 64 do 70 stóp długiemi odbył transport korzystny do Majaku; z po­wrotem doprowadził ładunek 1440 cetnarów do Zaleszczyk, a na czwartym do Rozwadowa. W tymże czasie było 94 statków z Galicyi w Odessie. Te doświadczenia dowiodły, iż Dniestr służyć może do żeglugi aż po samo morze, tak tam jako i nazad; ale zarazem wykazały trudności. Od roku 1820 wywóz z Galicyi Dniestrem ciągle wzrastał, ograni­czając się z początku na drzewo budulcowe i opałowe, kamienie i inne przedmioty handlu pogranicznego. W r. 1822 wywóz uczynił do 4300 złr., w r. 1826 do 22800 złr. W r. 1837 spławiono do Odessy z kopalni pod Kołomyją 600 cetn. węgla kamiennego; w r. 1842 do 7000 cetn. węgla kam. i pszenicy; w r. 1842 do 7000 korcy pszenicy. W r. 1843 z ob­wodów stanisławowskiego i czortkowskiego, prócz wielu mniejszych partyj drzewa budul­cowego, węgla kamiennego i t. d., spławiono także 38,500 korcy pszenicy i 2625 korcy ro­ślin strączkowych, w wartości ogólnej 130,000 złr. W r. 1845 odbyto Dniestrem spławów w dół 87, wartości 20,000 złr. mk.; w r. 1846 spławów 383, wartości 67,000 złr. mk.; w r. 1847 spławów 909, wartości 102,000 zlr. mk.; w r. 1848 spławów 277, wartości 70,000; w r. 1849 spławów 543, wartości 105,000 złr. ink.; w r. 1852 spławów 1065, wartości 64000 złr. mk. To wszystko dowodzi, że mimo niepo­myślnych stosunków spław na Dniestrze prze­cie był popłatnym. Dniestr w górnym swym biegu, mianowicie od Czajkowic do Martynowa, zanieczyszczony drzewami, a szczególnie w obwodzie samborskim, mając łożysko ście­śnione wielu mostami jarzmowemi o małym otworze, nie może być użyty do żeglugi; od Niżniowa atoli do Okopów i w dalszym swym biegu jest Dniestr jednym z najpiękniejszych gościńców wodnych w Europie; tylko mieli­zny, których jest niewiele, nie dopuszczają że­glugi przy małym stanie wody. Usunięcie tych zawad od Czajkowie w dół pociągnie za sobą wprowadzenie regularnoj żeglugi paro­wej; Dniestr zaś byłby w ten sposób szlakiem handlowym, pomyślność i bogactwo rozno­szącym. Atoli od oczyszczenia tej rzeki od Kołodrub do Okopów, wykonanego w r. 1788 pod kierunkiem księdza Caspari, ówczesnego ck. gal. dyrektora nawigacyi; od zrobienia przekopu od Hordyni do Czajkowic; od znie­sienia grobli młyńskiej w Podolcach i zbudo­wania w r. 1845 kilku tam kamiennych pod Niżniowem i Ostrą, nic więcej nie uczyniono, aby spławność tej rzeki podnieść. Na osta­tnim sejmie lwowskim poruszono kwestyą po­łączenia Dniestru zapomocą kanału i rzeki Sa­nu z Wisłą. Projektowane połączenie morza Czarnego z Bałtykiem, prowadzące za sobą uregulowanie spławności Dniestru i Wisły, okazać się musi dla wytwórców rolnych bar­dzo korzystnem, gdyż wówczas centralny w handlu rynek londyński znajdzie się w za­leżności

 

 

[s. 57]

od wytwórców. Pszenica z Odessy przebiega do Londynu, odległość 6880 kil., podczas gdy z Gdańska do Londynu odległość wynosi 1700 kil. Skutkiem czego handel zbo­żem zwróciłby się do Gdańska, a dla Odessy pozostałyby tylko właściwe jej stosunki po­łudniowe z portami morza Śródziemnego. R. 1837 r. właściciel ziemski Narcyz Makowie­cki podał projekt rządowi rossyjskiemu, zrobie­nia Dniestru spławnym, i on jeden z pierwszych znowu zaczął wysyłać zboże do Odessy. We wsi swojej Demszynic urządził wygodną przy­stań i pobudował magazyny zbożowe. Za je­go radą ks. Worońców, jenerał gubernator po­łudniowej Rossyi, starał się urządzić w nie­których miejscowościach biczowniki, i pooczyszczać Dniestr od grobli i młynów. Od tej pory i inni właściciele, Żydzi, zaczęli wysyłać zboże do Odessy, tak że handel Dniestrem z Odsesą zaczął się ciągle powiększać. We wsi Majaku (Moniak) w chersońskiej gub. przy ujściu Dniestru do limanu urządzono wygodną przy­stań, skąd już lądem (35 wiorst) lub morzem dostawiano zboże do Odessy. Ponieważ dla żeglugi Dniestrem potrzeba przynajmniej głę­bokości 3 stóp, dla płaskich statków i tratew przeto jest ona możebną tylko w czasie gościn­nych wód, to jest na wiosnę zwykle 6 tygodni, latem około ś. Piotra 2 do 3 tygodni, w jesieni około miesiąca, razem więc do 3 miesięcy do­godnych dla dostawy zboża. W 1840 roku odeski kupiec Surowców odnowił swoim ko­sztem kanał pomiędzy Dniestrem i rz. Tarańczukiem (także do limanu wpadającą). Ka­nał ten ma długości 160 sążni, szerokości przy Dniestrze 10, przy Tarańczuku zaś 7, głębo­kości 5 i pół do 6; statki więc mające ładunku do 6,000 pudów i zanurzające się w wodzie od 5 do 5 i pół stóp, mogą bez żadnej prze­szkody i bez wyładowywania po drodze pły­nąć po Dniestrze od Tyraspola do wsi Majaku a stąd kanałem Surowcowa do Tarańczuka, następnie tą rzeką omijając mielizny, wpłynąć do limanu dniestrzańskiego, który z prawej strony (bessarabskiej) ma dostateczną głębokość dla żeglugi. Dla ułatwienia komunikacyi między Akermanem i Owidiopolem przez li­man dniestrzański, w 1840 r. próbowano urzą­dzić żeglugę parową, a 1847 r. pułkownik Łuba zbudował swoim kosztem parochód o sile 40 koni i kilka mniejszych statków, lecz te, jak i rządowe, mogą tylko chodzić do Ma­jaku lub do Bender, a ponieważ droga do Odessy lądem daleko krótsza i tańsza, wię­ksza więc część zboża idzie z Majaku lądem; starania zatem pułkownika Łuby, jak również i kompanii, która się później utworzyła, upa­dły w 1858 r. W 1853 r. utworzyła się zno­wu kompania Rawy, lecz ta także wkrótce się rozwiązała. Do czasu otwarcia kolei odesko-wołoczyskiej, która wielki cios zadała żeglu­dze Dniestrem, dostawa Dniestrem powiększała się ciągle i obecnie korzystają z niej najwięcej majątki blizko Dniestru leżące, a również spławiają nim drzewo opałowe, deski i belki i t. p. W 1837 r. (w Cesarstwie) przeszło Dniestrem tylko 34 galarów z pszenicą, w 1848 już 366, a następnych lat średnio od 400 do 500 galarów rocznie. Ważniejsze przystanie na Podolu są: Mohylów, Żwaniec i Kalus, mniejsze: Uszyca, Łojów, Serebryja, Jampol, Kośnice, Kamionka, Raszków, Rybnica, lecz żadna z nich nie ma bezpiecznego portu. Ma­gazyny większe dla składania zboża znajdują się tylko w Demszynie u Makowieckich i w Serebryi u Sulatyckich. One mogą po­mieścić po 7 ½ tysięcy czetwerti. Najwięcej wyładowywano w Mohylowie, średnio do 100,000 czetwerti na 200-250 galarach. Ga­lary i tratwy sprowadzają z Galicji; po więk­szej części statki te sprzedają się w Odessie lub w innych punktach na drzewo, gdyż holowa­nie nazad w górę dużoby kosztowało. Nie­którzy właściciele i przemysłowcy mieli lub mają swoje statki; tak ks. Czetwertynski miał 5 berlinek nabytych od pułkownika Łuby; odescy kupcy: Melich 2, Pomer 3, Sulatyccy 3, Łazów 3, i innu Były one kryte i z żaglami; oprócz tego Makowiecki, który wielkie położył zasługi w rozszerzeniu handlu Dniestrem, miał od 13 do 14 małych statków, mogą­cych pomieścić do 200 czetwerti każdy. Według urzędowej wiadomości o produktach ła­dowanych na statki w dniestrzańskich portach na Podolu rossyjskiem, ilość ieh i wartość pie­niężna w ciągu lat 10 od 1852 do 1862 była: Pszenicy 1,687,277 czetwerti, Kukur. 644,478 czet., Owsa 208,032, różnego zboża 110,786, Spirytusu 628 beczek, Wódki 10,399 beczek, Śliwek 1798 becz., Materyałów drzewnych za 855,056 rs., Gipsu 759,370 pudów. Wartość wszystkich tych produktów 6,959,389 rs. Stat­ków do przewiezienia ich użyto 14,131. A za­tem średnia wartość towarów wyładowanych w podolskiej gub. w ciągu 10 lat była 695,939 rs. rocznie. Z tego: w Mohylowskim porcie na 296,964 rs., to jest 43% w Żwanieckim ma 184,654 rs. tj. 27 % , w Kalusie na 138,315 rs. tj. 20, w Jampol a na 16,236 rs. tj. 2% w Raszkowie na 11,479 rs tj. 1 ½ %  w Dem­szynie na 7,777 rs. tj. 1%, w Serebryi na 6,202 rs. tj. l %; w pozostałych portach: w Uszycy, Kośnicy, Studenicy, Ujściu, Jaru­dze i innych 2 ¼. Najlepsze przeprawy pro­mem przez Dniestr są w Mohylowie i Zwańcu; opróez tego promy znajdują się także w miej­scowościach: Halicz, Braza, Babczyn, Ujście, Jarużka, Maryanówka, Rosochowata, Wilamówka, Stara Uszyca, Łojowce, Bronica, Jaru­ga, Michałówka, Fleminda, Jampol, Cekinówka,

 

[s. 58]

Kośnica, Kamionka, Raszków, Biełocz, Rybnica, Popenki, Michałówka. Stałe mosty na D. są w miastach: Sambor, Mikołajów, Martynów, Niżniów, Zaleszczyki, Mohylów, Ben­dery. Dopływy Dn. w gub. podolskiej są: Zbrucz, Żwaniec, Smotrycz, Muksza, Bagowica, Tarnawa, Studenica, Budka, Uszyca, Talo­wa, Daniłówka, Kalusik, Meterska, Żwan, Karajec, Ladawa, Serebrya, Niemija, Derła, Bronica, Murafa, Rusawa, Markówka, Oknica, Ka­mionka, Biełocz, Mołokisz, Rybnica, Jahorłyk. Źródła: „Encyklopedya Powszechna Orgel­branda". 1861 T. VII. W. Pol „Zasługi Dłu­gosza pod względem geografii". Rocznik tow. nauk. krak. 1852. XXII. (49-102). W.Pol „Rzut oka na północne stoki Karpat i przyle­głe im kraje". Kraków. 1851 (46). W. Pol „Hydrografia". Tom II Zbiorowego Wydania dzieł W. Pola. Kraków 1875 (293-303). L. Tatomir. „Geografia ogólna i statystyka ziem Polski." Kraków. 1868. L. Tatomir „Geografia fizyczna Polski." Lwów. 1863. Bauer Pr. „Remarques faites en voyage sur le Dniester jusqu'à Rozwadów." Leopol 1805. Stöger M. „O Dniestrze w Galicy, w „Roz­maitościach lwowskich." 1834. nr. 12, 13. Kutschera T. „Ważność Dniestru dla Galicyi jako drogi wodnej." w .,Rozprawach gal. tow. gospod." 1858. XXIII, 72-80. Józef Jaegermann. „O regulacyi Dniestru." W „Dźwi­gni." Lwów. 1880. Nr. 5. 6, 7, 8, 9, (nie­skończone). Dr. Karol Benoni, „lieber die Dniestrquellen und die Thalbildungen im obe­ren Dniestr und Strwiążgebiete." w „Mitthei­lungen der K. K. geogr. Gesellschft in Wien." 1879. Dr. Karol Benoni. ,,0 górnym obsza­rze Dniestru i Strwiąża pod względem morfolo­gicznym". w VII. „Sprawozdaniu dyrekcyi ck. wyższej szkoły realnej we Lwowie za rok szkolny 1880." „Podróż dlą doświadczenia spławu Dniestrowego w r. 1785 przez Waleryana hr. Dzieduszyckiego" w „Przyjacielu lu­du." Leszno. 1843, nra 9 i inne. „Pomyślna próba spławienia zboża Dniestrem z Galicyi do Odessy” przez Artura Gołuchowskiogo w „Gazecie lwowskiej", z r. 1842, nr. 78. „Waż­ność Dniestru dla handlu Galicyi z Rossyą południową" w „Gaz. lwów." z r. 1842, nr. 117. „Der wichtigste Kanal in Europa die eine Vereinigung des Schwarzen Meeres mit der Ost und Nordsee vermittelst der Weichsel und des Dnie­ster, erneuert vorgeschlagen von Braumüller, Berlin, 1875. „O kanale Surowcowa wykopanym naprzeciw włości Majaki, od Dniestru, aż do rzeczki „Tarańczuk" i „O działaniach komisyi rossyjskiej w celu uregulowania Dniestru od Galicyi aż do limanu" w „Gazecie lwow." z r. 1840 mr. 71 i 94 i z r. 1841 nr. 38. „Uwa­gi Antoniego Mysłowskiego nad handlem zbo­rowym z Galicyi do Odessy i nad zaprowadzeniem żeglug parowej na Dniestrze" Lwów, 1844. Czerwiński Ignacy Lubicz „Zadniestrska okolica między Stryjem i Łomnicą”, we Lwowie 1811 r. Afanasjewa  Czużbińskiego „Pojezdka w jużnuju Rossiju". Petersb. 1863.

 

 

 


Przecztytaj także ostatnio dodane artykuły w tym dziale:


  • Poleć
  • Lubię to!
  • Zgłoś nadużycie
  • Skomentuj
poczekaj cierpliwie...
Baner 750px x 100px




Rejestracja

Do logowania
Użytkownik (*):
E-mail (*):
Hasło (*):
Ponownie (*):
 
O sobie
Rok urodzenia:
Miejsce zamieszkania:
Telefon:
O sobie:
Moje komunikatory
Gadu-Gadu:
GoogleTalk:
Skype:

Zaloguj się do serwisu


| Zapomniałem hasła

Witaj Gościu! Zarejestruj | Zaloguj