Pamięć

By chronić materialne dziedzictwo i zachować narodową tożsamość, Kresy potrzebują siły. Skąd jednak ma się brać ta siła, skoro większość z nas nic o nich nie wie? Fakty są takie, że niepodległa Polska przez 20 minionych lat nie zatroszczyła się o to, byśmy wiedzę o Kresach wynosili ze szkoły. Zaledwie 19% badanych Polaków wie, kto dokonał ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Także ten apel przeczyta wielu, ale nie wielu go zrozumie.

Większość z nas kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że odpadnięcie od Polskości Wilna czy Lwowa, można porównać jedynie z utratą Warszawy lub Krakowa. Nie tylko dlatego, że zarówno Kraków, Lwów, Warszawę jak i Wilno zamieszkiwali niemal wyłącznie Polacy, ale również ze względu na rolę jaką miasta te pełniły w polskiej kulturze i historii. To właśnie w nich mieściły się najstarsze polskie uczelnie wyższe (Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie i Jana Kazimierza we Lwowie, były po Uniwersytecie Jagiellońskim, najstarszymi polskimi uniwersytetami), to stamtąd wywodziła się lwia część twórców polskiej kultury, polityków, żołnierzy i naukowców. Jednym słowem zapominając o Kresach zapominamy o sobie samych. Dokładnie tak, jak gdybyśmy dobrowolnie amputowali sobie część własnej tożsamości i to zapewne tę większą część. Tymczasem Polska tkwi w zbiorowej amnezji, pogłębiającej się z pokolenia na pokolenie. Skutkuje to postępującą utratą tożsamości, degradacją więzi spajających wspólnotę narodową i polityczną, uwiądem państwa i jego instytucji, w końcu słabością Polski na wszystkich płaszczyznach od moralnej począwszy na ekonomicznej skończywszy.

Powodem naszej permanentnej i oczywistej słabości jest amnezja.

Aby tą amnezję zwalczyć także potrzebna jest siła – siła tych, którzy jeszcze pamiętają.

We współczesnym świecie siłą są media. Jako zespół portalu Kresy.pl, od kilku lat przebijamy się przez skorupę niewiedzy, gromadząc coraz większe grono stałych czytelników i sympatyków poprzez aktywność w mediach społecznościowych. Udaje nam się to, mimo braku stałego budżetu. Obecnie czyta nas 40 tys. użytkowników każdego miesiąca (liczonych wg numeru IP komputera). Jesteśmy dziś bez wątpienia największym medium w Polsce zajmującym się w sposób możliwie komplementarny tematyką Kresów. To już jest pewna siła. Oczywiście siła nie współmierna do potrzeb. Dlatego właśnie powołaliśmy Pospolite Ruszenie Kresowe a teraz również Konserwatorską Kompanię Kresową. Chcemy, by zakup Karty, przygotowanej przez nas we współpracy z Bankiem Zachodnim WBK, wspierał również działalność portalu Kresy.pl i to nie tylko nasze działania stricte merytoryczne, ale również te nakierowane na ekspansję – marketing, bo to jest w dzisiejszym świecie realna siła, której właśnie Kresom potrzeba.

Digitalizacja

Realizujemy całe spektrum projektów, których celem jest zachowanie i popularyzacja kresowego dziedzictwa. Skupiliśmy się przede wszystkim na digitalizacji materiałów archiwalnych, czego efektem była podjęta przez nas współpraca z Instytutem Sztuki PAN. Zeskanowaliśmy wspólnie ponad 8 tys. sztuk przedwojennych fotografii. W ramach współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdigitalizowaliśmy 10 tys. archiwalnych materiałów dokumentujących życie społeczności polskiej w latach międzywojennych na Litwie Kowieńskiej. Na stronach serwisu zamieściliśmy również 10 tys. fotografii wykonanych przez takich znawców Kresów i wybitnych krajoznawców jak: Grzegorz Rąkowski, Zbigniew Hauser, Zdzisław Skrok, Marek Koprowski, Jakub Czarnowski czy Jan Wiesław Krasnodębski. Wszystkie te projekty, a także wiele innych, które chcielibyśmy zrealizować wymagają naszego współdziałania. Bez pieniędzy tego nie zrobimy.

Inwentaryzacja

Podejmujemy się również prac inwentaryzacyjnych - m.in. realizacji projektów mających na celu inwentaryzację skupisk szlachty zaściankowej istniejących po dziś dzień na Litwie i Białorusi. W ramach tych projektów odwiedziliśmy już niemal 100 kresowych miejscowości, których mieszkańcy wciąż pielęgnują relikty szlacheckiej tożsamości. Rozpoczęliśmy analogiczne projekty mające na celu inwentaryzację skupisk ludności polskiej na Ukrainie i w Mołdawii, w ramach których zinwentaryzowano już 20 miejscowości. Lato 2011, dzięki ogromnemu zaangażowaniu finansowemu jednego z naszych użytkowników, to dla nas nie lada wyzwanie. Naszym celem jest inwentaryzacja istniejących po dziś dzień zaścianków szlacheckich na białoruskim Polesiu.

Historia mówiona

Oprócz tego podejmujemy się działań mających na celu przybliżenie naszym czytelnikom najnowszej historii Kresów, stąd kładziemy duży nacisk na nagrywanie świadectw żyjących jeszcze uczestników wydarzeń z II Wojny Światowej. Nagraliśmy wideo-relacje 10 żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Relacje kolejnych 16 członków tej formacji nagraliśmy w formie audio. Relacje te są również spisywane i publikowane przez nas w odcinkach jako artykuły.